Listy misjonarzy (Page 7)

Szczęść Boże Błażeju, witajcie przyjaciele misji (szczególnie tych na wschodzie), Rozpoczyna się Wielki Post, kolejny okres w życiu Kościoła. Dobrze więc będzie podzielić się tym co przeżyłem do tej pory, od ostatniego listu. Ciekawym doświadczeniem było dla mnie obchodzić święto świętych braci Cyryla i Metodego. Jak wiemy z historii, przyczyniliRead More →

Witaj Błażeju, szczęść Boże przyjaciele misji,   Jeśli popatrzycie przy kolacji na mapę świata, szczególnie jakieś 6 tysięcy km na wschód od Wisły, to wiedzcie, że ja już tam spokojnie śpię. W zimie różnica czasu wynosi 5 godz. Czyli w tym roku szybciej przywitałem Nowy Rok. Jaki będzie? Dobry, BógRead More →

W imię Boga, który jest Miłością,  Sercem pozdrawiam z misji wśród muzułmanów w Maroku Mija już 19 lat od momentu rozpoczęcia mojej misji w Maroku. Nieustannie dziekuje Jezusowi za powolanie misyjne dla sluzby ubogim i bezdomnym, migrantom, matkom z dziecmi poszukujacym lepszego zycia. Czytaj dalej…Read More →

Witaj Błażeju, szczęść Boże wszystkim przyjaciołom misji, szczególnie tym spoglądającym życzliwym okiem w stronę Azji. Dziś 5 grudnia 2019 r. – pamiętasz Błażeju ten dzień 20 lat temu? Wtedy, w naszym klasztornym kościele we Wrocławiu, na Twoje ręce składałem moje śluby wieczyste. Stałem się 100 % franciszkaninem. Kto by wtedyRead More →

Na Twoje ręce pragnę skierować kilka słów opowieści z mojej posługi misyjnej w Kazachstanie, a Ty przekaż je proszę dalej, tym którym bliskie sprawy misji, a z którymi spotykasz się jako szef referatu misyjnego. Już 7 tygodni mija jak znalazłem się w Ałmaty, gdzie każdego dnia sprawuję Eucharystię. Modlę sięRead More →

Witaj , wczoraj świętowaliśmy dzień patrona ziemi kazachstańskiej, św. Abrahama. I z tej właśnie ziemi pozdrawiam Cię. Już 3 tygodnie mijają jak wylądowałem w Ałmaty, a Bogumił po mnie wyjechał. Powoli wchodzę w nową rzeczywistość. Czy byś przypuszczał, dając mi habit jako prowincjał, że właśnie tu będę pełnił posługę… WdzięcznyRead More →

Jak wyrazić słowami to co piękne, wewnętrzne, osobiste, intymne a jednocześnie wspólnie przeżyte, zapracowane, przerobione, odkryte… Słowa są tym narzędziem, które nie zawsze oddają, to co przeżywamy. Było pięknie i wspaniale dzielić się życiem, na wakacjach w rodzinnych stronach, z każdym, do którego mogłem dotrzeć i pobyć tak naprawdę dłużejRead More →