Marrakesz, 20 maja 2026 MAROKO
Pokój i Dobro !!!
Czas to Miłość jak mawiał śp. Nasz Prymas Tysiąclecia Stefan Wyszyński. Stąd, próbuję to wprowadzać w życie.
Miałem piękne spotkanie z Prowincjalem o. Alardem i jego Wikariuszem o. Fabianem w Maroku. Mówiliśmy o wielu rzeczach. Byli urzeczeni nasza pracą i obecnością wśród muzułmanów. Ufamy, ze juz niebawem dołącza do nas nowi misjonarze franciszkanscy z Polski.
Płaczę z radości przed Panem, że to ON ma swoje drogi, aby zakochać ludzi w NIM – Bogu Miłosierdzia i Miłości. Dlaczego dzisiejszy świat jest taki jaki jest ? Dlaczego wojny i mordy ??? Człowiek się zagubił. Zatracił sens stworzenia uczynionego przez Boga. ON kocha wszystkie swoje dzieci…
Życie jest pielgrzymowaniem. Pielgrzymować to szukać miejsca, gdzie się będzie mogło „rodzić” miłość. W tym może nam pomóc jedynie kosciół ubogi i oddany służbie bliźnim. W Maroku jest bardzo łatwo być ubogim, bo tu kosciół nie ma żadnych bogactw. Mamy tylko ludzi – to co najpiękniejsze – być rybakiem ludzi…
Pragnę być człowiekiem komunikacji międzyludzkiej, którego „obsesją” jest budowanie mostów a nie murów. W XXI wieku trzeba ponownie wprowadzić kulturę religijną do przestrzeni publicznej. Lubię komunikować się ludźmi. Niedawno zostałem zaproszony na spotkanie miedzyreligijne, aby zbliżać muzułmanów i chrześcijan w konferencji naukowej poświęconej współistnieniu Franciszkanów i Sułtanów na przestrzeni 800 lat w Maroku.
W różnych wiekach były to burzliwe czasy, pracowaliśmy w więzieniach przez prawie 400 lat – uwalniając pojmanych przez piratow arabskich jeńców europejskich na wodach Gibraltaru.
Nie ma nic bardziej radykalnego niż Bóg, który z miłości stwarza świat; nie ma nic bardziej radykalnego, niż Bóg, który staje się człowiekiem; nie ma nic bardziej radykalnego, niż Bóg, który utożsamia się z najbardziej bezbronnymi; nie ma nic bardziej radykalnego, niż Bóg, który sądzi człowieka na podstawie tego, czy dał wodę spragnionemu i jedzenie głodnemu. Każdy chrześcijanin, a więc i każdy duchowny powinien pamiętać i wprowadzać w życie te radykalne prawdy.
Nawet najmniejsza pomoc jest cegiełką, która buduje lepszy świat. I przez to chcemy pokazać, że możemy żyć razem i pomagać sobie nawzajem nawet, jeśli mamy odmienną kulturę, wyznanie, rasę czy religie.
Misjonarz nie może wyruszyć w drogę z sercem pełnym różnych rzeczy (wygoda), ani z sercem pustym (lenistwo), czy też z sercem poszukującym innych rzeczy niż chwała Boga (światowość). Misjonarz jest człowiekiem wolnym od tych wszystkich balastów i kajdan; człowiekiem nie posiadającym własności, żyjącym jedynie dla Pana i Jego Ewangelii. To osoba, która przeżywa drogę nieustannego osobistego nawrócenia i niestrudzenie pracuje nad duszpasterskim nawróceniem.
Niebawem bede krociutko w Polsce. Ku memu zdziwieniu zostalem laureatem XII Edycji Nagrody im. Benedykta Polaka w kategorii Badacz/Explorator Polski – Budowniczy ludzkich Mostow. Jej wreczenie nastapi 6 czerwca br. we Wroclawiu.
Miłość – to pierwsze i ostatnie słowo tego życia…
Zostancie z Bogiem i siły Ducha i odpoczynku na wakacje.
Symeon, ofm

